piątek, 26 czerwca 2009

prostokątnie











bardzo lubię ten kształt koszyka,chociaz muszę przyznać,ze zdecydowanie lepiej wychodzą mi okrąglaki...




nie należą do młokosów,zrobilam je już jakis czas temu,ale i tak nadal jestem z nich bardzo dumna:)




za niedługi czas mają powstać następne...obiecałam....zamówienia sypią się a ja z dnia na dzień bardziej leniwa się staję.zamknę okna chyba,szafą zastawię drzwi,telefon wyłącze i udam,że nie istnieję....a propo istnienia,gdzies mi się w oczy rzuciło zdanie:"chcę życ,nie istnieć!".....








3 komentarze:

  1. super koszyki ,,cudne..podziwiam zdolności:))
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne koszyczki.Mi ostatnio brakuje cierpliwości na plecenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. O i mój tam jest! (((: Mój jest najpiękniejszy. (((:

    OdpowiedzUsuń