wtorek, 21 lipca 2009

moje niespanie....


niespanie niespaniem,ale jak bardzo cieszy,gdy ktos je doceni...i to po latach wielu.z literek całego zdaje sie alfabetu miala powstać kapa na loże mojego synka.w między czasie,sama nie wiem jakimi silami, urodzila się Łucja i wszelkie plany szycia kapy oddaliły się z dnia na dzień.i to jeden ze sposobów,jak nie uszyć kapy w 5 lat:))ale nic nie szkodzi.....literki powędrowały przezornie,w razie bezsensownej straty,do Cerie...i to jak znalazł bo młode akuratnie do pierwszaków się szykuje,będzie miał na czym polszczyznę szlifować...
a niespanie przy cudnej okazji zostało nagrodzone...
dziękuję Ci Cerie

1 komentarz: