środa, 29 lipca 2009

parawan plażowy



no i cóz mam napisać....jakos odstrasza mnie biały prostokąt:)
kilka dni spędzonych nad morzem podadowalo bateryjki,ale jakos tak zarazem rozleniwiło,a wydawać by się moglo,że bardziej już nie można:))
marzył mi się strasznie parawan odgradzający od piasku,wiatru i wiercących oczów.
kawal szmaty od dawna już zalegał na samym dnie szafy,wystarczyło się tylko zebrać i usiąść do maszyny.no i nastal taki dzień,no i powstał taki oto parawan....

1 komentarz: