wtorek, 11 sierpnia 2009

najprostsze zakończenie koszyczka






zakończenie jest doprawdy śmiesznie łatwe...
wystające pionowo rurki,czyli,jak je wcześniej nazwalam,tzw ramiona,zaginamy do srodka koszyczka.jeżeli rurka pionowa jest za długa,dobrze jest ją skrócić do 2-3 cm ,ja tego nie robię ze zwykłego lenistwa:))pomiędzy sploty przekładamy nasze odstające "stresy",ja włożyłam pomiędzy dwa,jak dla mnie to wystarczająco...
wszystko co pozostanie szpetnie odstające,zwyczajnie ucinamy,nie musicie się martwić,że cos się rozpadnie,wszystko pozostanie na swoim miejscu.

1 komentarz:

  1. Jak to prosto i łatwo wygląda w twoim kursiku!
    Coraz bardziej mnie kusi, żeby spróbować. Kiedyś dawno temu :) już próbowałam, coś tam wychodziło, tyle, że koślawe. Ale wiadomo, że trzeba poćwiczyć. Te twoje kosze są takie fajne, że naprawę chyba się skuszę;))
    Pozdrawiam!
    Monika

    OdpowiedzUsuń