czwartek, 17 grudnia 2009

coś mi zakwitło

...kaktusik,a jakże....niestety już dzis przyjdzie mi się z nim rozstać,takie życie:)) aaaaaa....no i pochwalę się kulą zieloniastą,na której powinny znaleźć się kwiatuńcie jakieś,a których aktualnie nie mogę zdobyć....wszystko jakieś takie świąteczne aż do bólu,a ja chcę żeby oczy cieszyło,kiedy za oknem mroźno,a w domku,wręcz przeciwnie....wiosennie i kwitnąco:))



1 komentarz:

  1. Mnie by się podobały kwiateczki szydełkowe na tej błyszczącej zieleni. Dla mnie niesłychanie inspirujący i energetyzujący jest brazylijski blog Lidii Luz http://lidialuz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń