wtorek, 22 grudnia 2009

Werskowo z odrobiną zieleni

rozhulałam się...myslę,że jak się dobrze rozgrzeję,to jakoś tak na większych obrotach plotę...jestem już na półmetku,już prawie kończę...uff,odpocznę sobie już niedługo,zasiądę z pilotem od tv i będę wlepiac gały w filmy młucone od lat w świąteczne dni....zapewne nie zabraknie Kevina:)),jak myślicie...telewizja powinna mieć hasło świąteczne...."święta bez Kevina to istna ruina"albo jakieś inne....
chciałabym nadmienić,że biały koszyczek z pięknym czarnym zawijanym wzorem,to pomysł koleżanki forumowej Werski,zobaczcie jakie cuda robi...baryłeczka jest mojej roboty,serwetki dostałam od wyżej wymienionej Werski,zdjęcie opublikowałam za jej zgodą:))z czego się bardzo cieszę....a reszta.....to reszta...cieszy oczy me i M.





1 komentarz:

  1. Jakie śliczne rzeczy pokazujesz:-) Aż trudno uwierzyć, że to wszystko papierowa wiklina... Pozdrawiam przedświątecznie.

    OdpowiedzUsuń