piątek, 23 kwietnia 2010

szkoda gadać...

chyba wypadłam z wprawy,nie idzie mi już,tak jak kiedyś....a może to moje oko zbyt krytyczne się stało i widzi zbyt dużo...albo zmyśla sobie,niewdzięczne jakieś...
może to ta wiosna,co z przyjściem się ociąga...zwalić w zasadzie można na każdego...
niech będzie,że to wina pana kominiarczyka,któremu kanały się nie zgadzają i szuka dziury w całym...:))



a może jednak nie jest tak źle..?
powiedzcie bo puchnę,nie znając odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie....

11 komentarzy:

  1. eee, czepiasz się, pewnie, że nie jest źle...powiem więcej, jest bardzo dobrze :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, własnie koniecznie wymień oko :D pana kominiarczyka tez wymień, a koszyk zostaw bo śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Technicznych niedoskonałości nie będę szukać, bo i znaleźć trudno...koszyk jest śliczny i w kolorze i w wykończeniu;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jak ten kominiarczyk szukasz dziury w całym ... przecież z koszykiem jest wszystko w porządku ... podoba mi się i kształt i kolor.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też uważam że się czepiasz. Koszyczek fajowy. Kolorek wiosenny i jak sprytnie wymyśliłaś uchwycik :-)
    Gratuluję - ZygEla

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny koszyk! Szukasz dziury w całym ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. zupełnie nie widzę rzeczy, których ty się doszukałaś w koszyczku...
    dla mnie jest śliczny!
    uchwycik ogromnie mi się podoba... i ten kolorek!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś tak, jakoś nie w humorze, aby? *:
    Kolor wprawdzie nie mój, ale ogólnie bardzo udany. ((:

    OdpowiedzUsuń
  9. jest śliczny, naprawdę nic mu nie brakuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny koszyk i piękny kolor! A braków nie widać, więc szkoda o tem gadać! :>

    OdpowiedzUsuń