środa, 14 kwietnia 2010

taka owca:))

całkiem z przypadku do życia powołana...uszyta w pośpiechu,choć starannie(no starałam się,jak mogłam)...niejeden pewnie przyczepiłby się do jakiś tam szczególików,ale dla mnie i moich najbliższych pozostanie na zawsze wielkim przesłodziakiem:))

7 komentarzy:

  1. Przesłodziak z niej słodziutki.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. srasznie...ładna :) nie, ...śliczna jest, i taka zbuntowana troszkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super owieczka, rozczochranie dodaje jej zadziorności. ((: A jakich klejnotów pilnuje i to w jakim słodkim koszyczku. ((:

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie cud malinka z niej;) Serduszko ma niezwykle czułe i kochające;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Owieczka jest przesliczna i bardzo slodka. Az chce sie ja przytulic.
    Demonko...z przyjemnoscia przylacze sie do koleczka,choc nie wiem czy sprostam temu wyzwaniu:)
    Pozdrawiam cieplo...Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. podołasz:))dziękuję Wam za poranne uśmiechy:))

    OdpowiedzUsuń