czwartek, 22 lipca 2010

plażowiczka

plażowiczka ze mnie giętka,
wcisnę wszystko,
nawet Mietka...
Mietek boską ma fryzurę,
trochę imituje kurę...
wcisnę nawet krowę,kaczkę,
a na koniec wykałaczkę...
ona małych jest rozmiarów,
spocznie koło dwóch dywanów...
jest tu sofa i komoda,
ola boga,ale zgoda...
nikt nie kłóci się z sąsiadem,
nikt nie warczy ponad stadem...
wszyscy z lekkim wybauszem,
ale w zgodzie przyznać muszę!!!



ale mi się ładnie zrymowało:))
pozdrawiam...

4 komentarze:

  1. Rzeczywiście ładnie rymujesz;-)
    Torby też robisz ładne, ta na zdjęciu ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  2. No no, cóż za talent do rymowania się objawił :) bo, że do szycia jest to ja już wiedziałam, super letnia plażówka :), ja to na plażę z plecakiem chodzę, bo jakbym miała zapakować swój i córek dobytek do torby to by mi się ramię urwało :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Torba super ,poetko! Jakie kolory optymistyczne,radosne :)) pozdrowienia i duży buziak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rym pierwsza klasa, brawo! A torebka iście plażowa, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń