środa, 25 sierpnia 2010

nie lizać!

mowa o arbuzach oczywista:))
powstały już jakiś czas temu,
ale z przyczyn czysto leniwczych,
nie pochwaliłam się nimi...



mam jeszcze cos większego,
ale o tym dzisiaj szaaaa...
jutro,
jutro zapraszam na lizanie:)
ale to brzmi...
bez sprośnych mysli proszę:)

no i misio...
nic nie poradzę...
dobrze mi w ich towarzystwie:))

6 komentarzy:

  1. małe śliczności :)

    pozdrawiam z chałupkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tu nie lizać, jak na widok arbuza zawsze cieknie mi ślinka :p, a misiak zadziornie zerka:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. no i dopielas swego,poszlam do lodowki po arbuza...z dziobem pelnym moge pisac:)sliczne i smaczne:)
    a misiek,nonono....czekam na nastepne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, ale świetne kolczyki Ci wyszły! :)))
    I misio słodziak! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, jak słodko :) I to nie tylko z powodu arbuza...misio też słodziak!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bawić się OĆ - w lubienie! ((:

    OdpowiedzUsuń