piątek, 26 listopada 2010

życie na diecie

przechodząc na dietę,zawsze,
cholera no zawsze chce mi się jeść!!!
choć obiecałam sobie,że będę jadła i piła,
to i tak jakiś diabełek siedzi i szepcze mi do ucha
-nie jedz,nie pij,nie żyj...
wymyśliłam więc sobie takie żarło zastępcze
do cieszenia ślepiófff...
uwierzcie,że mi pomaga:)



miło mi,że jeszcze ktos do mnie zagląda,
tym bardziej,że zapusciłam się,jak dziadowski bicz:))
pozdrawiam

6 komentarze:

  1. Czekałam, czekałam na nowinki i wreszcie się doczekałam!!! I od razu jakie pychoty ha, ha, ha
    ZygElla :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. super mam podobnie szydełkowe jedzenie nie tuczy he he

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Ojej, to ja bym sobie musiała chyba jakieś czekoladowe smakołyki uszydełkować...ale czy by podziałało, szczerze wątpię :)
    Fajny zestaw, apetycznie wygląda!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Ech .... To sobie tak popatrze az sie napatrze .... i zgłodniałam ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze