wtorek, 13 września 2011

tajgersiątka

jak widać bardzo fotogeniczne mordeczki mają...
zamieszkały w nowo uszytym piórniku Łucji...



jak tylko nadarza się okazja,
rozbiegają się po całym domu...
na ptaka się wgramoliły łobuzy jedne,
Żółtodziób zaczął biedaka ujeżdżać,
a Oranżadka koniecznie chciała poczuć się jak w Titanicu...





na koniec pokazały mi tylne swe części,
hmmm...
ja nie wiem,czemu wszyscy mnie tam mają:)



dziękuję za wszystkie komentarze
:)
demonka

piątek, 9 września 2011

pociąg do...

przedstawiam pociąg do powietrzo-mieszacza

to takie urządzenie,które robi szum w kuchni,
kiedy ja stoję nad patelnią:)
niby do kurdupli nie należę,
ale musiałam na paluchach stawać żeby diabelstwo w wir wprawić...
ułatwienie przyszło nagle...
ptaszor już jakieś sześć miechów w worku leżał,
co prawda w towarzystwie różowego ptaka,
ale jakby nie patrzeć odłogiem...
teraz dzielnie zwisa sobie
i mam wrażenie,że wszystko mu wisi
bo co ja aparat przystawiłam,
to on beszczelnie dupsko nastawiał



wiem,wiem,dawno mnie nie było...
tak myslę,że w końcu zebrałam odpowiednią ilosć chęci,
aby powrócić na dobre:))

pozdrawiam wszystkich nadal zaglądających
i tych pamiętających o mojej skromnej osobie

demonka